Szanowni Państwo,


nazywam się Hubert Guz, od 20 lat zajmuję się pracą z ludźmi.
Praca zespołowa, komunikacja, budowanie kompetencji, samorząd, rozwój regionalny i lokalny, programy i projekty europejskie, zarządzanie, organizacyjne uczenie się – to bliskie mi obszary. Moje doświadczenie w administracji samorządowej, doświadczenie menadżerskie i doświadczenie trenerskie pozwalają mi pomagać organizacjom budować i wykorzystywać swój potencjał. Pomagają mi rozwijać ludzi i zespoły.

„Na podstawie danych ilościowych i jakościowych […] można prognozować, że wśród kluczowych kompetencji przyszłości znajdą się, obok wskazywanych umiejętności z obszaru nauk ścisłych, […] również: zdolność aktywnego uczenia się, kreatywność, umiejętność dzielenia się wiedzą, współpracy z innymi osobami, nastawienie na rozwiązywanie problemów, krytyczne myślenie czy umiejętności negocjacyjne. Przy czym należy podkreślić, że ze względu na to, iż umiejętności miękkie są typowo ludzkie i nie będą objęte automatyzacją (a przynajmniej nie nastąpi to szybko), staną się najistotniejsze dla pracowników przyszłości.” (źródło: Pracownik przyszłości, infuture hatalska foresight institute, Gdańsk 2019, s. 4).

Dziś – 16 lutego 2020 – mija 100 dni od momentu kiedy zostałem przedsiębiorcą. Po 20 latach bycia urzędnikiem zmieniłem swoje poukładane zawodowe życie. Czego nauczyłem się przez te 100 dni? – To proces, droga – zatem nie „nauczyłem się”, ale „uczę się” (idealne miejsce aby zastosować mój ulubiony angielski czas present continuous 😊) i to intensywnie się uczę, takich rzeczy jak: planowania własnego czasu, oddzielania pracy od odpoczynku, systematyczności w samokształceniu, słuchania ludzi i mówienia do ludzi, znajdowania czasu na refleksję, wykorzystywania doświadczeń, pokory – akceptacji rzeczy, na które nie mam wpływu oraz czerpania radości z tej nauki.

Dziś – 26 maja 2020 – mija 200 dni od chwili kiedy zostałem przedsiębiorcą. 100 dni temu nie przypuszczałem, że pandemia zmieni nasze życie i to bardzo szybko. Nie sądziłem, iż obok biegłości w internetowych aktywnościach, przydadzą się także proste manualne kompetencje z przeszłości (https://www.youtube.com/watch?v=64cN_YJm6DI&t=231s).
Świat zamarł na kilkanaście tygodni. Był to czas na refleksję, docenienie tego co naprawdę ważne, czas na zatęsknienie za innymi ludźmi, a także, o dziwo, czas na rozwijanie się i naukę. Okazało się, że setki rzeczy można zrobić on-line oszczędzając czas, pieniądze i zasoby naturalne – wielu z nas zmieniło swoje postrzeganie świata w tym obszarze. Zobaczyliśmy jak kruche są struktury (społeczne i ekonomiczne), w których funkcjonujemy i jak łatwo je naruszyć. Uwierzyliśmy też, że otaczają nas dobrzy, bezinteresowni ludzi, którzy chętnie pomogą innym, poświęcając swój czas i pracę.
Liczę na to, że świat wróci do normalności – nowej normalności. Mam także nadzieję, że my wrócimy do niej jednak mądrzejsi, pokorniejsi i bardziej skorzy do czerpania szczęścia z prostych rzeczy.

Dziś – 3 września 2020 – mija 300 dni od chwili kiedy zostałem przedsiębiorcą. Po tym czasie podsumuję to tak: Przedsiębiorca musi być jak Zosia Samosia. I wcale nie chodzi mi o to że wszystko ma na głowie. Ta Zosia Samosia to dla mnie: samoświadomość, samodyscyplina i samorozwój. Człowiek szybko uświadamia sobie, że nie ma mety, do której się dąży. Jest jedynie kierunek, w którym możemy zmierzać. Idąc tą drogą mamy szansę dowiedzieć się: kim jesteśmy i gdzie obecnie się znajdujemy w życiu, co nas motywuje, czy potrafimy wyznaczać priorytety, czy marzenia się spełniają, czy może się je spełnia, jak duży kalendarz potrzebujemy do planowania, czy inteligencja (także ta interpersonalna oraz  ta emocjonalna) pomaga nam w życiu, czy porażka jest zawsze porażką, a sukces sukcesem, jak wizualizacja wpływa na nasze działania, co dobrego wynika z oddychania i aktywności fizycznej, czy warto się zatrzymać i zastanowić, czy można stworzyć nawyk, dlaczego warto wstać godzinę wcześniej, co warto zapamiętać i jak to zrobić?

Dziś – 8 listopada 2020 – upłynął rok od dnia, w którym zostałem przedsiębiorcą i zająłem się prowadzeniem warsztatów szkoleniowych. Moim celem jest dzielenie się z ludźmi. W tym czasie podzieliłem się swoją wiedzą, doświadczeniem i podejściem do życia z około 500 osobami. Prowadziłem warsztaty w moich ulubionych samorządach gminnych, tam gdzie „robi się prawdziwą robotę”. Poznałem setki osób zajmujących się ciekawymi rzeczami, posiadających zainteresowania i pasje oraz poczucie humoru i dystans do siebie. Dyskutowaliśmy o samorządzie, administracji, komunikacji, zarządzaniu, przywództwie, pracy zespołowej, motywacji, projektach, polityce spójności, rozwoju osobistym i wielu innych zagadnieniach. Ja nauczyłem się wiele. Innego spojrzenia na świat, pokory, otwartości i akceptacji dla różnorodności. Jestem bardzo wdzięczny za możliwość tej nauki – dziękuję wszystkim uczestnikom warsztatów. Przy okazji zwiedziłem piękne okolice, przejechałem Małopolskę wzdłuż i w szerz. Cieszę się, że mogę realizować swoje plany i robić to co lubię. Cytując Alberta Einsteina: „Jedyną pewną metodą unikania porażek jest nie mieć żadnych, nowych pomysłów”, życzę wszystkim wielu nowych pomysłów.